Pokazywanie postów oznaczonych etykietą świętokrzyskie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą świętokrzyskie. Pokaż wszystkie posty
Sandomierska legenda o Halinie Krępiance

Sandomierska legenda o Halinie Krępiance

Halina była córką kasztalena Piotra Krępy. Młoda dziewczyna podczas tatarskich najazdów straciła swoją rodzinę i poprzysięgła pomstę za śmierć ojca, matki oraz męża. W czasie kolejnego oblężenia w 1287 roku udała się wprost do obozu tatarskiego i zaoferowała, że przeprowadzi najeźdźców podziemnymi korytarzami, aby ci mogli miasto zdobyć, strat większych nie odnosząc. Powiedziała, że krzywdy ją od mieszczan spotkały i to na nich chce swej pomsty dokonać. Spotkała się z nieufnością, Tatarzy chcieli ją sprawdzić. Wysłano więc mały oddział, aby pokazała wpierw drogę i by sprawdzić, czy zasadzka jakaś ich nie czeka, a gdy niewielkie siły przeszły przez lochy podziemne i wróciły do obozu potwierdzając, że droga jest bezpieczna, ale sami jej nie przejdą bez pomocy Haliny, dowódca zgodził się, by tą drogą całe wojsko przeprowadzić. Halina prowadziła więc całe siły tatarskie przez podziemia. Umówiona była z dowódcą obrony Sandomierza na znak tajemny miano lochy z obu stron zasypać, Tatarów pogrążając. Tak się też stało. Halinę Tatarzy na miejscu zabili, ale sami też śmierć straszną uwięzieni w lochach ponieśli.  Do dziś duch jej przechadza się ponoć korytarzami podziemnymi, które teraz są już otwarte dla zwiedzających.


Wejście do podziemi znajduje się przy Rynku 10, wyjście zaś w budynku Ratusza.

Sandomierska trasa została udostępniona zwiedzającym w 1977 roku.

Trasa jest obiektem całorocznym, czynnym codziennie. Wstęp jest płatny, a zwiedzanie odbywa się w grupach, prowadzonych przez przewodnika. 

DĄBRÓWKA NA ŁYSEJ GÓRZE

DĄBRÓWKA NA ŁYSEJ GÓRZE

Łysa GóraDawno, dawno temu na Łysicy i Łysej Górze stały dwie świątynie pogańskie, największe ponoć między Odrą i Wisłą. Dookoła rozciągały się ogromne bory jodłowo-bukowe. Na straży gontyn i kapłanów stały oddziały wojowników, bo świątynie te były już kilkakrotnie rabowane przez Jaćwingów. Gdy w gontynach odbywały się uroczystości pobierania miodu, z południa podążał orszak książęcy. Mieszko I wiózł do kraju Dąbrówkę, młodą księżniczkę czeską. Książę jechał na bogato przybranym koniu. Dąbrówka spoczywała w wygodnej kolasie, którą ciągnęły białe rumaki. Rycerze i duchowni towarzyszyli parze.
Zapadł wieczór. Zmęczeni podróżnicy chcieli przenocować w jednej z gontyn, ale jako obcych nie wpuszczono ich do środka. A kiedy orszak odchodził napadł nań oddziały strzegące świątyń. Wywiązała się walka. Po obu stronach było wielu rannych. Jedna strzała raniła Dąbrówkę, inna zaś utkwiła w krzyżu niesionym przez zakonnika. W tym momenci...

TAJEMNICA ZEGARA KATEDRALNEGO

TAJEMNICA ZEGARA KATEDRALNEGO

Kielce
Był rok 1727, kiedy to biskup krakowski Feliks Szaniawski sprowadził do Kielc zegarmistrza, nadzwyczaj w tej sztuce biegłego. Zlecił mu zrobienie zegara i umieszczenie go na szczycie nowo odbudowanej dzwonnicy kolegiackiej. Zegar miał wskazywać wiernym kiedy pora do pacierza klękać lub do pracy śpieszyć.
Zegarmistrz zabrał się ostro do pracy. W kilka miesięcy później nawet w warszawskich salonach mówiło się o ciekawej innowacji technicznej kieleckiej kolegiacie, jaką był zegar bijący nie tylko godziny, ale i kwadranse. Takie urządzenie w owych czasach było bowiem rzadkością. Na wieży jednak umieszczono, ku zdziwieniu mieszczan, tylko trzy tarcze zegarowe. Kielczanie zastanawiali się dlaczego nie cztery- po jednej z każdej strony świata i posądzili Szaniawskiego o skąpstwo. Biskup podobno miał wiele różnorodnych zainteresowań. Był z zamiłowania mechanikiem i architektem; zalecając wykonania prac mistrzom tych zawodów, często udzielał im rad, choć nie zawsze trafnych. Najczęściej uwagi przyjmowano, ale nie stosowano się do nich. Tymczasem....

O POWSTANIU KIELC

O POWSTANIU KIELC


Działo się to za czasów króla Bolesława Śmiałego, zwanego też Szczodrym. Pewnego dnia syn królewski imieniem Mieszko wybrał się na polowanie. Kiedy wraz z kompanami tropił dzika zapuścił się daleko w głąb lasu i klucząc pośród gęstych drzew zgubił drogę powrotną. Gdy wyjechał na małą polankę postanowili odpocząć i usiedli w cieniu wielkiego dębu. Mieszko słuchał śpiewu ptaków i rozkoszował się widokiem, nie wiedzieć nawet kiedy zasnął snem głębokim. Przyśniło mu się, że napadli go w lesie zbójcy, którzy chcieli go otruć. Kiedy po wypiciu zatrutego napoju stopniowo tracił siły ujrzał przed sobą świętego Wojciecha. On to swoim wielkim pastorałem nakreślił na ziemi szlak, spod którego wypłynął strumień. Kiedy woda zaczęła płynąć, szukając sobie drogi wśród traw i krzewinek Mieszko się obudził. Ale co to? W pobliżu dębu biło źródło, którego wcześniej nie było!- przypomniał sobie sen, podszedł do cieku i zaczerpnął chłodnej wody. Gdy zaspokoił pragnienie siły mu wróciły i postanowił udać się do domu. Całą drogę rozmyślał nad znaczeniem owego snu, a jadąc ubitym traktem znalazł dwa białe kły, nieznanego zwierza. Po kilku tygodniach, postanowił wrócić, by założyć tam osadę. „Ta niezwykła okolica zasługuje by tam zamieszkać”. Na miejscu polanki założono osadę, którą nazwano Kiełcami, od swego znaleziska, a strumień, z którego napił się wody Silnicą.
Dziś legendarna osada jest pięknym miastem o nazwie Kielce, w którym do dziś stoi kościół Świętego Wojciecha i przez które przepływa Silnica. Wokół miasta nadal szumią drzewa, które skrywają wiele tajemnic.

Kielce są dzisiaj miastem wojewódzkim w południowej Polsce.
Położone w Górach Świętokrzyskich nad rzeką Silnicą.
Na terenie Kielc znajduje się pięć rezerwatów przyrody, w tym cztery geologiczne.
ŚWIĘTY KRZYŻ

ŚWIĘTY KRZYŻ

Syn króla Węgier- Emeryk przebywał właśnie w Polsce z wizytą u swojego wuja Bolesława Chrobrego. Udając się w daleką podróż otrzymał dar niezwykły, by chronił go w niebezpiecznej podróży- Krzyż z Drzewa Świętego. Na dworze polskim czekały na niego rozmaite zabawy, ucztom i polowaniom nie było końca. Podczas jednych łowów zapędził się w gęste knieje za dorodnym jeleniem. gdy spostrzegł że sam jeden błądzi po puszczy, przeraził się niezmiernie, lecz na jego drodze ukazał się anioł. Niebańska istota wskazała mu drogę do drużyny i rozkazała, żeby w tym miejscu postawiono klasztor. W podzięce za ocalone życie Emeryk przekazał relikwie Drzewa Krzyża Świętego.
W miejscu, gdzie było objawienie, Bolesław Chrobry kazał wykarczować drzewa i pobudował zakon Benedyktynów, a symbolem tego miejsca został złoty krzyż w drzewem w środku. Wzgórze gdzie wznosiły się zabudowania klasztoru nazwano Świętym Krzyżem, a góry wokoło Świętokrzyskimi.

klasztor

Podwójny złoty krzyż, którego wyższe ramię jest krótsze od dolnego nosi nazwę krzyża jerozolimskiego.
W krypcie łysogórskiego klasztoru znajduje się też mumia (chociaż archeolodzy tego nie potwierdzili Jeremiego Wiśniowieckiego.
Książę po zwycięskiej bitwie pod Beresteczkiem uległ zarazie, w wyniku której zmarł. W 1653 roku jego zwłoki przewieziono na Święty Krzyż i pochowano w grobowcu swych krewnych- Oleśnickich.

MACZUGA HERKULESA

MACZUGA HERKULESA

Na szczycie wieży ojcowskiego zamku został osadzony pewien kmieć, który pańszczyzny nie odrobił, gdyż w tym czasie chorobą leżał złożony. Więzień rozpaczał nad losem rodziny, którą bez jedynego żywiciela pozostawiono, gdyż żona jego również pracować nie mogła, ze względu na swe ciężkie kalectwo. Prosił więc o litość, by wolno go puszczono. Chociaż żal było losu tego człeka, wolno puścić go było nie sposób, bo dla innych mógł być wzorcem i pracy mogliby odmówić. Powiedziano więc chłopu, że jeśli dostarczy pisklę sokoła, który na skale widocznej z zamkowej wieży gniazdo zbudował, wtedy odejdzie wolno. Załamał kmieć ręce słysząc warunek, bo spełnienie go było niemożliwe, zapłakał więc gorzko ze swej celi, a zmęczony łkaniem, na twardej posadzce głowę położył i zasnął. Gdy śnił o wolności, do wieży sokołów kilka wleciało i śpiącego chłopa porwały w swe szpony na górę ze sobą unosząc. Tam pisklę mu ofiarowały i z powrotem na dół sprowadziły. Włodarz ziemski, zaskoczony, gdy pisklę otrzymał z rąk chłopa obietnicę swą spełnił, a skałę tą okoliczni zwali od tej historii Sokolą Skałą.

Ojców


Maczuga Herkulesa to jedna z największych atrakcji doliny Prądnika. Zbudowana jest z twardych wapieni skalistych. Jej wysokość to około 25 m. 
Po raz pierwszy została zdobyta w 1933 roku i z tej okazji na jej szczycie znajduje się mały żelazny krzyż. Później jeszcze dwukrotnie się na nią wspięto w 1935 i 1936 roku. Obecnie wspinaczka jest zakazana.
Na przełomie wieków skała ta nosiła wiele nazw: Maczuga Kraka, Sokola Skała, Czarcia Skała, Skała Twardowskiego.

Copyright © 2014 Legendy Polskie , Blogger